Polenforum.nl Polenforum.nl

Nieuws - links - informatie en forum over Polen

Sinds 7 januari 2004

 

Krwisty befsztyk nie służy płodności

Gestart door Pieszyce, 10 december 2022, 13:49

Vorige topic - Volgende topic
Zoektermen nieKrwistybefsztyksłużypłodności

Pieszyce


Krwisty befsztyk nie służy płodności
 
Jedzenie dużej ilości wołowiny przez kobiety w ciąży ma związek z obniżoną płodnością ich synów w wieku dorosłym. Za niższą jakość spermy tych mężczyzn mogą odpowiadać hormony wzrostu, stosowane w hodowli bydła – wykazały najnowsze badania amerykańskie.
 
Badacze z Uniwersytetu Rochester przebadali grupę 387 mężczyzn urodzonych w USA między 1949 a 1983 rokiem. Od wszystkich pobrano próbki nasienia i zebrano dane na temat stylu życia (picia alkoholu, palenia, diety).

Matki mężczyzn wypełniały ankietę dotyczącą ilości spożywanej przez nie wołowiny w okresie ciąży. Średnie spożycie tego mięsa oceniono na ponad 4 porcje tygodniowo. Tylko 4 proc. kobiet nie jadło wcale wołowiny w ciąży.

Spożywanie dużych ilości wołowiny przez ciężarne kobiety było wyraźnie związane z niższą koncentracją plemników w spermie ich męskiego potomstwa. Najniższe stężenie plemników mieli synowie kobiet, które jadły najwięcej wołowiny, tj. ponad 7 porcji tygodniowo. Było ono o 24 proc. niższe w porównaniu ze spermą mężczyzn, których matki jadły bardzo mało wołowiny w ciąży lub nie jadły jej wcale.

Ponadto, wśród synów amatorek wołowiny trzy razy więcej mężczyzn miało tak obniżoną liczebność plemników, że zgodnie z normami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) zaliczono ich do grupy z płodnością podprogową (ok. 20 mln plemników na mililitr spermy). Jak podkreślają badacze, mimo to wszystkim badanym mężczyznom udało się spłodzić dziecko bez pomocy technik zapłodnienia in vitro.  

Badacze podejrzewają, że przyczyną mogą być stosowane w hodowli bydła hormony wzrostu. Zalicza się tu m.in. stilbeny, zeranol, horomony sterydowe, takie jak testosteron, progesteron, estradiol. W Europie ich stosowanie jest zakazane od 1988 roku, natomiast w USA nadal można ich używać, pod warunkiem, że ich stężenie w mięsie nie przekroczy pewnej akceptowalnej normy.

Dopuszczalne dawki związków stymulujących wzrost zwierząt określa się na podstawie standardowych testów toksykologicznych. Nie ustalono jednak stopnia szkodliwości tych substancji pozostałych w mięsie. Wiadomo natomiast, że na ich toksyczne działanie najbardziej narażone są płód i małe dzieci.

Zdaniem prof. Frederick vom Saal z Uniwersytetu Stanu Missouri w Columbia, odkrycie naukowców z Uniwersytetu Rochester może być tylko ,,czubkiem góry lodowej". ,,Jeśli obce chemikalia w mięsie, np. hormony sterydowe, faktycznie obniżają jakość spermy męskiego potomstwa, to równie dobrze mogą powodować znacznie więcej problemów z płodnością" – podkreślił badacz.

I to także u kobiet. Sugeruje, by zbadać czy spożycie wołowiny przez ciężarne matki ma wpływ na termin dojrzewania córek, ich tempo wzrostu po urodzeniu i ryzyko zespołu policystycznych jajników, schorzenia związanego z zaburzeniami hormonalnymi.

Informację o badaniach opublikowano na łamach pisma ,,Human Reproduction".

PAP